Aaaaaa!!!!!!!! Jutro pierwszy dzień jesieni, a tu letnie zaległości na blogu.... Wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd, i na swoje usprawiedliwienie mam tylko jedno - wolę spędzać wolny czas na zabawie ze Skrzatem niż na siedzeniu przed monitorem laptopa.
Chcąc wejść w tegoroczną jesień "rozprawiona" z wakacjami, których nie da się zawrzeć w kilku słowach, podzielę się zdjęciami. To dzięki nim udało się zatrzymać ulotne chwile pierwszego wspólnego lata :-)
A było i poważnie i zupełnie na luzie, ale zawsze radośnie :-)
 |
Mały Aniołek :-) |
 |
najlepsza beza ever by KUKUTU CAFE :-) |
 |
Hipopotam na chusto-spacerze |
 |
I żeby nie było - czasem korzystamy z wózka |
 |
a czasem latamy wysooooko i bujamy w obłokach :-) |
 |
Byliśmy na Mazurach |
 |
moczyliśmy nogi w basenie... |
 |
...i taplaliśmy się w błocie |
 |
spacerowaliśmy po łąkach... |
 |
...i leżakowaliśmy |
A przede wszystkim spędzaliśmy wspólnie czas z rodziną i przyjaciółmi :-) Poznaliśmy nowych ludzi, zwiedziliśmy nowe miejsca i przeżyliśmy niezapomniane przygody :-)
No i Skrzat skończył PÓŁ ROKU :-D
Pozdrawiamy Was już prawie jesiennie :-)