wtorek, 15 kwietnia 2014

"Szczęście nie oznacza, że masz to, czego chcesz, tylko że chcesz tego, co masz .."

Jest tyle powodów do szczęścia :-)
Znajduj je każdego dnia !!
Bo negatywne myśli nie dadzą ci pozytywnego życia...
Moje szczęście ma zielone oczy, które patrzą na mnie z czułością i miłością... 
Moje szczęście właśnie nauczyło się uśmiechać i gaworzy rozkosznie... 
Moje szczęście radośnie macha ogonem... 
Bo być szczęśliwym to cieszyć się z tego co się ma i doceniać to w każdej chwili :-)






piątek, 4 kwietnia 2014

Drzewo zaufania

"Ludzie mają zbyt mało czasu, aby cokolwiek poznać. Kupują w sklepach rzeczy gotowe. A ponieważ nie ma magazynów z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają przyjaciół" - powiedział lis do Małego Księcia.
Nie ma też sklepów z miłością, szczęściem, zaufaniem....
Zaufaniem....Ludzie coraz rzadziej ufają sobie samym, więc jak mogą zaufać innym??!! Człowiek patrzy na drugiego podstępnie, jakby tamten chciał zrobić mu krzywdę, a najbardziej to chcieliby potwierdzenia wszystkich słów i obietnic na papierze. A zaufanie to nie list, że można otrzymać pokwitowanie. Tych którzy potrafią zaufać wytyka się palcami, wyśmiewa bo są jacyś tacy nieżyciowi i obdarza "dobrą" radą: "przekonasz się, że on cię skrzywdzi".
No to się przekonam!! A może się nie przekonam... Pewnie, że nie raz już ktoś mnie zawiódł i jeszcze nie raz zawiedzie, ale z uporem maniaka nadal mam zamiar ufać ludziom i nikt mi nie wmówi, że mam robić inaczej. Ot, taka uparta jestem ;-) Każdy człowiek kiedy go poznajemy powinien otrzymać sadzonkę zaufania. To od niego zależy czy zadba o nią, będzie podlewał i chronił małą i wiotką, dzięki czemu wyrośnie piękne drzewo o grubym pniu, którego nie złamie żadna wichura czy burza, czy zmarnuje ją, pozwoli zwiędnąć i uschnąć... Mądry człowiek dla każdego ma tylko po jednej sadzonce, a jak ten drugi ją zmarnuje jego starta, bo nowej już nie otrzyma.


Patrzę na tą malutką, bezbronną istotkę, która leży obok mnie pełna ufności i tylko utwierdzam się w przekonaniu, że wbrew całemu światu należy ufać ludziom, szczególnie tym najbliższym, tym których się kocha. 

czwartek, 27 marca 2014

Czas na mydlane zakupy

Wszystkich, którzy chcą kupić pachnące, kolorowe, ręcznie robione mydełko glicerynowe dla siebie albo dla kogoś, tak po prostu lub z jakiejś okazji zapraszam do mojego sklepu na portalu DaWanda. Wystarczy kliknąć TU, żeby przenieść się do aromatycznej krainy glicerynowych mydełek.
Mydełko lawendowe (specjalne zamówienie)

sobota, 8 marca 2014

Spod igły wyszło...

...czyli co robi matka gdy Skrzat śpi. Jak to co??!! Matka szyje ;-)
prezent dla małego Stasia
biało-czarne zawieszki nad przewijak
okładka na książeczkę zdrowia małego Skrzata
A żeby nie było, że w wolnych chwilach tylko siedzę przyklejona do maszyny i szyję... 

Wielkanocne karteczki już gotowe. W końcu święta coraz bliżej ;-)

wtorek, 4 marca 2014

Il est très simple: on ne voit bien qu’avec le coeur. L’essentiel est invisible pour les yeux.

Prawdziwa miłość nie jest prosta, ale daje wspaniałe owoce ... :-)
Nasz ma już 2 tygodnie :-)

środa, 12 lutego 2014

Zabawka edukacyjna handmade by oczekująca mama ;-)

Żeby nie było że siedzę i nic nie robię tylko czekam...Uszyłam właśnie zabawkę edukacyjną (tak trochę na wyrost, ale w końcu kiedyś Dzieć dorośnie do niej). Kosteczka jest cała w kolorowe sówki i kwiatki ze sporą ilością wstążeczek do ciumkania, szeleszczącym misiem i czerwonym motylkiem-gryzakiem. Łatwa do zamontowania przy wózku albo foteliku samochodowym.


piątek, 31 stycznia 2014

Tajemniczość niebezczynnego czekania

Powiało wiosną i zamiast pięknej bieli zrobiło się szare błoto, a o mrozie szczypiącym w nos i policzki pozostało wspomnienie. Gdyby nie fakt, że jest koniec stycznia to nawet bym się ucieszyła z takiej aury, a tak to jakoś tak niebardzo... jakoś nie w porę... jakoś to nie pasuje... 
Psowata wróciła ze spaceru jakby wpadła do bagna, co chyba potęgowało jej szczęście ;-) Ja wróciłam z nowymi pomysłami w głowie :-) Mimo, że Nowy Rok powitaliśmy w sumie już dawno, to dopiero teraz zrodziły się postanowienia i robię listę rzeczy-do-zrobienia. Pewne pomysły dopiero zakwitły w mojej głowie i muszą dojrzeć, inne poczekać na wiosnę. Ach to czekanie... Nigdy nie było to moją mocną stroną, choć przez ostatnie 3 lata dużo, nawet bardzo dużo w tej kwestii się zmieniło. W niepewności czekania dostrzegam tajemniczość, która fascynuje. Potrafię być cierpliwa, ale nie bezczynna. Część pomysłów już wpisałam w kalendarz i stopniowo wdrażam w życie.
Uda się wszystko!! Jestem tego pewnego!! Wiem, że to będzie rok zmian. Zapowiada się niesamowicie... :-)


zasłużony odpoczynek